Kilka słów o pin up.

Pierwsze wzmianki o stylu pin up pochodzą z początku XX wieku. Największą popularność i rozgłos ten styl zyskał jednak w latach 30., kiedy to na okładkach żurnali pojawiały się piękne kobiety we frywolnie spadających z ramienia bluzkach, spódnicach, które przypadkiem zahaczały o klamkę lub podwiewane przez wiatr odsłaniały piękne nogi odziane w pończochy.

Pinterest
Pinterest

Pinterest
Poszukując ciekawostek na temat pin up natknęłam się na informację, że do popularyzacji i rozpowszechnienia tego stylu przyłożyli się graficy Coca-Coli. Szukając sposobu na ciekawe i przyciągające uwagę ilustracje w żurnalach wpadli na pomysł, żeby przerysowywać erotyczne zdjęcia. To by tłumaczyło, dlaczego cola tak często pojawia się na ilustracjach w stylu pin up i dlaczego pin up girls tak ją lubią. Pinterest

Pinterest
Pinterest

Pinterest

 

Na początku styl pin up był nienachalny. Erotyzm nie był dosłowny, jakby odrobinę przypadkowy, ukazujący przedsmak tego, co kryje się pod ubraniem. Wiatr podwiewał spódnicę i ukazywał zgrabne kobiece kształty akurat w momencie, w którym dziewczyna z obrazka lub zdjęcia miała zajęte ręce.

Pinterest

Pinterest

Pinterest

Z biegiem czasu jednak zdjęcia pin up girls stawały się coraz bardziej dosłowne i śmiałe. Najodważniejsi artyści decydowali się na ukazanie nagich kobiecych piersi. Obrazkami o erotycznym zabarwieniu ukazującymi piękne kobiety mężczyźni zdobili ściany swoich pokoi, szafki w warsztatach samochodowych itd, stąd się wzięła nazwa nurtu – pin up, co oznacza „przypinać”. Ogromną popularnością obrazki z pin up girls cieszyły się wśród żołnierzy amerykańskiej armii. Dziewczyny pin up często stawały się rozpoznawalne i zdobywały sławę. Tak się zaczęła kariera chociażby Marilyn Monroe. Jedną z najbardziej znanych pin up girls jest Bettie Page, która swoją karierę rozpoczęła od zdjęć w strojach kąpielowych i bieliźnie. Popularność przyniosły jej  występy w programach wieczorowych NBC i CBS oraz  pozowanie dla Playboya. Później występowała też w filmikach sado-maso.

Pinterest

Pinterest

Pinterest

Pinterest

 

Współczesne pin up girls może i nie są kojarzone przez szeroką publiczność, ale jednak są dosyć znane w określonych kręgach. Współpracują często z markami szyjącymi ubrania lub bieliznę w stylu retro, stają się twarzami retro sklepów, organizują same lub pojawiają się na imprezach związanych z tematyką pin up, burleski i retro. Są wśród nich również Polki, jak chociażby Rockagirl czy Nina Holy.

Pinterest
Pinterest

Pinterest
Pinterest

Pinterest
Pinterest

Styl pin up to charakterystyczne opaski na upiętych lokach, victory rolls, wąskie talie, podkreślone biusty, rozkloszowane falujące spódnice. Styl dla odważnych i świadomych siebie kobiet. A dla Was? Zachwyca, kusi, intryguje, inspiruje a może wywołuje poczucie obcości?

Kratka, wszędzie kratka! Oczywiście kratka vichy.

Bardzo lubię wzór kratki na sukienkach. Idealnie wpisuje się ona w styl sukienek retro. Kojarzy mi się zwłaszcza z latami 70′ i modą amerykańską. Ale historia kratki gingham albo vichy  jest znacznie dłuższa.

Jak podaje Wikipedia, nazwa gingham pochodzi od malezyjskiego słowa genggang, co oznacza w paski (no bo tak naprawdę kratka gingham lub vichy to nic innego, jak paski idące poziomo i pionowo na tkaninie). Inne źródła podają, że słowo gingham ma swoje korzenie w języku holenderskim. Określenie kratka vichy pochodzi z Francji, gdzie były produkowane tekstylia do domu (obrusy, serwetki) w kratkę. Pierwsze wzmianki o kratce gingham w Wielkiej Brytanii pojawiły się na początku XVII wieku, a w XIX wieku wzór ten stał się modny również w Stanach Zjednoczonych.

Kratka vichy (będę ją tak nazywać, ponieważ w Polsce jednak to określenie jest bardziej popularne, niż kratka gingham) jest ozdobą samą w sobie. Nie ma potrzeby zestawiać jej z ozdobnym fasonem, falbanami. Wzór ten jest elegancki, może posłużyć na każdą okazję. Brigitte Bardot na przykład na swój ślub w 1959 roku założyła różową sukienkę w kratkę i wyglądała w niej olśniewająco.

Pinterest
Kratka vichy dobrze wygląda zarówno na ubraniach, jak i na dodatkach.  

Kratka w wersji eleganckiej:

Pinterest

Pinterest
Kratka we współczesnym wydaniu:

Pinterest

Pinterest
Pinterest

 

Kratka vichy w romantycznej wersji retro:

 

Pinterest
Pinterest

Pinterest
Pinterest    

 

Sukienka w kratkę jednej z moich ulubionych projektantek – Ulyany Sergeenko:

 

Pinterest

 

Kraciaste dodatki:

Pinterest

Pinterest

Pinterest


Wielu osobom kratka vichy kojarzy się z obrusami. I słusznie! Ten wzór na ubrania został zapożyczony z domowych tekstyliów. Czyż obrusy w kratkę nie są urocze? Od razu przywodzą na myśl posiłek na świeżym powietrzu w letni dzień lub piknik: Pinterest

Pinterest
Pinterest

 

Przypominam, że w ofercie Natabo jest sukienka w biało-czerwoną kratkę vichy, którą można kupić na Allegro:

http://allegro.pl/sukienka-retro-vintage-z-kola-kratka-wesele-36-38-i5524917169.html

albo DaWandzie:

http://pl.dawanda.com/product/84127639-niadanie-na-trawie-sukienka-rozm-36-38

Czerwona sukienka w kratkę
Czerwona sukienka w kratkę

 

Nie dostaliście oczopląsu od takiej ilości kratek? 🙂 Ja mogę godzinami patrzeć na wszystko, co kraciaste. A Wy? Lubicie kratkę na ubraniach i dodatkach, czy wolicie inne wzory?

Sukienki Elie Saab

Niedawno odbył się pokaz kolekcji haute couture 2015 libańskiego projektanta. Jest on mistrzem w tworzeniu baśniowych kreacji, które mogłyby nosić widmowe damy z marzeń sennych czy księżniczki z bajek.

Delikatne tkaniny, przepiękne koronki, przepych ozdobnych kryształków sprawiają, że sukienki, które projektuje Elie Saab są absolutnie zjawiskowe. Gra on umiejętnie balansowaniem pomiędzy kuszącymi przeźroczystościami oraz królewskim przepychem ozdób. I nikomu innemu nie wychodzi to równie dobrze, jak właśnie jemu.

Sukienki Elie Saab noszą celebrytki, artystki, sięgają po nie również chętnie członkinie królewskich rodów. Od lat jego kreacje regularnie pojawiają się na czerwonych dywanach.

 
Pinterest
Pinterest

Pinterest
Pinterest

Pinterest
Nawet zdjęcia z backstage’u jego pokazów są bajkowe. Pinterest

Pinterest
Pinterest

Pinterest

Ulyana Sergeenko

Ulyanę Sergeenko odkryłam dla siebie około roku temu i od tamtego czasu nie przestaję się zachwycać jej stylem i ubraniami, które tworzy.

Bardzo podoba mi się wiele jej projektów, ale dech w piersiach zapierają te inspirowane carską Rosją i stylem retro- długie, powłóczyste suknie i spódnice, kwiaty na tkaninach, żakardy, jedwabie, aksamit i koronki.

Pinterest
Pinterest

Pinterest
Pinterest

Pinterest
Kilka dni temu trafiłam na jeden z wywiadów z Sergeenko, w którym opowiadała ona o swoich początkach. Kiedyś jej powściągliwy styl nie był rozumiany, a niekiedy wręcz wyśmiewany, ale z czasem odbiorcy się przekonali, że mniej znaczy więcej. W prostocie ubrań Sergeenko tkwi cała tajemnica. Zabudowane, długie suknie zakrywają wiele, ale jednocześnie kobiety w nich są niezwykle pociągające. Pinterest

Pinterest
Pinterest

Swoją pierwszą kolekcję w Paryżu Ulyana Sergeenko pokazała w 2011 (jesień-zima 2011-2012) i od tamtego czasu jej ubrania są lubiane i pożądane przez gwiazdy. Markę Sergeenko pokochały między innymi Natalia Vodianova, Dita von Teese, Kim Kardashian, Lady Gaga i wielu znanych i lubianych w Rosji, jak aktorka Renata Litvinova.

Renata Litvinova w sukniach Sergeenko:

Pinterest
Pinterest

Pinterest
Dita von Teese w sukniach Sergeenko: Pinterest

Pinterest
Pinterest

Pinterest
Najnowsza kolekcja Ulyany Sergeenko pokazana na Tygodniu Mody w Paryżu nie podoba mi się w 100%. W moim odczuciu jest zbyt współczesna, brakuje jest carskiego szyku lub cudownej skromności w stylu retro. Poza tym moim zdaniem upiorne, rozmazane makijaże modelek odciągają zupełnie uwagę od ubrań. Choć muszę przyznać, że jednak kilka projektów wpadło mi w oko. Pinterest

Pinterest
Pinterest

Czekam z niecierpliwością na propozycję Ulyany Sergeenko na kolejne sezony.

A Wy macie ulubionych projektantów, kolekcje których śledzicie z zapartym tchem?

Retro bikini – inspiracja na upalne dni

Czołem!

Upały trochę zmalały, ale myśl o pobycie na cienistym brzegu jakiejkolwiek wody: morza, jeziora, rzeki nie opuszcza mnie (a do urlopu jeszcze daleeeeeeeeeko). Jeśli pojawia się temat wypoczynku nad wodą, to siłą rzeczy wypływa kwestia odpowiedniego przyodziewku na taką okazję.

Retro bikini oczywiście musi mieć w zestawie majtki z wysokim stanem, które sięgają aż do talii. Nawet duża i okrągła pupa wygląda w takich majtkach nieźle! Zgrabny stanik do kompletu ma za zadanie podkreślić nasze górne atuty.

Kilka przykładów retro bikini, które wpadły mi w oko:

Pinterest
PinterestPinterestPinterest

Bardzo podobają mi się też jednoczęściowe kostiumy kąpielowe w stylu retro, ale do tej pory nie zdecydowałam się na takie rozwiązanie. Kto wie, może czas najwyższy? 🙂

Pinterest
Pinterest

Pinterest

 

A Wy jesteście gotowe na sezon plażowy? Jakie wybieracie kostiumy kąpielowe – współczesne, czy szukacie retro perełek?

 

 

Hurtownia krawiecka

Już w piątek wieczorem większość z Was zapewne wyłącza budzik i wycisza telefon, żeby w sobotę w końcu się wyspać po ciężkim tygodniu. Mój budzik w minioną sobotę zadzwonił o 6.30 i od razu bez włączania drzemki zerwałam się z łóżka, czekała na mnie bowiem hurtownia krawiecka, czyli coś, co tygryski lubią najbardziej 🙂

Musiałam wstać tak wcześnie, ponieważ w soboty hurtownie są zazwyczaj otwarte do 12.00-13.00, więc trzeba w drogę wyruszyć tak, żeby zdążyć odwiedzić wszystkie. Takie zakupy lubię najbardziej (a tak naprawdę to są jedyne zakupy, które lubię) i każda hurtownia sprawia, że czuję się, jak dziecko w sklepie z zabawkami. Zresztą, zobaczcie sami. No jak można nie zwariować wśród tylu wstążek, nici, zamków, tasiemek, podszewek, guzików i innych cudownych rzeczy.

 

Hurtownia krawiecka
Hurtownia

 

Hurtownia krawiecka
Hurtownia

 

Hurtownia krawiecka
Hurtownia

 

Hurtownia krawiecka
Hurtownia

Tym razem moje zakupy były dosyć skromne, ale i tak do koszyka wpadły rzeczy, których nie planowałam kupić.

 

Hurtownia krawiecka
Hurtownia

 

Hurtownia krawiecka
Hurtownia

 

Oj, będzie się szyło! Chyba nietrudno zgadnąć, co 😉

 

Sukienka na wesele

Sezon weselny w pełni i wielu kobietom wybór idealnej kreacji na przyjęcie weselne spędza sen z powiek. Kilka tygodni temu moja koleżanka zapytała mnie, czy uszyłabym jej sukienkę, w której będzie pełnić rolę świadkowej na ślubie i weselu swojej przyjaciółki. A sukienka na wesele, zwłaszcza u świadkowej, to prawdziwe wyzwanie!

Zgodziłam się od razu, nie wnikając w szczegóły. Po krótkiej rozmowie okazało się, że sukienka ma być błękitna z koronką, do ziemi i mieć odkryte plecy. Zawsze marzyłam o uszyciu takiej kreacji, ale nigdy nie miałam odwagi. Wieczorowa, z koronki i do tego dużym dekoltem z tyłu – onieśmielało mnie to. No ale słowo się rzekło i postanowiłam się zmierzyć ze swoimi obawami.

Sukienka na wesele okazała się dosyć czasochłonna, ponieważ wiele wykończeń muszę wykonać ręcznie, ale już się nie mogę doczekać końca i zobaczyć reakcję przyszłej właścicielki. Nieskromnie stwierdzę, że mnie już się podoba, choć jeszcze trochę pracy przede mną. Bardzo się cieszę, że podjęłam wyzwanie i dzięki temu zyskałam kolejne krawieckie doświadczenie.

Poniżej kilka zdjęć z trwania prac. Dużo szczegółów do wykończenia jeszcze przede mną, ale możecie zobaczyć, jak wygląda kreacja, która nie jest jeszcze gotowa.

Koronkowa sukienka
Koronkowa sukienka

 

Koronkowa sukienka
Koronkowa sukienka

 

Koronkowa sukienka
Koronkowa sukienka