Spódnica z koła

Nareszcie mogę pokazać więcej rzeczy, które przygotowałam na sezon jesienno-zimowy. Pierwszą z nich będzie spódnica z koła w kolorowe papugi. Podobną, tylko z połówki koła, szyłam latem. Kolorowe ptaki na niej były rozrzucone na błękitnym tle. Jesienna wersja spódnicy jest uszyta z pełnego koła i jest ciemniejsza, a jaskrawe kolorowe ptaki doskonale ożywią nawet granatową czy czarną stylizację.

W internecie kupuje się głównie oczami, prawda? Jeśli chodzi o ubrania, to każdy kupujący chciałby zobaczyć, jak dana rzecz prezentuje się na człowieku, a nie na manekinie. Niektórzy potrzebują przede wszystkim dokładnego opisu przedmiotu i materiałów, z których został wykonany. A niektórych przekona… historia 🙂 Każda rzecz, która wychodzi spod mojej igły, ma jakąś historię. Czasami to są inspiracje jakimś zdarzeniem, które otoczeniu w ogóle nie kojarzy się ani z ubraniami, ani z szyciem, a moja wyobraźnia rysuje kolory i kształty spódnicy, sukienki czy płaszcza. Czasami jest to inspiracja obrazkiem, filmem. A czasami widzę tkaninę i już wiem, co z niej uszyję. Mało tego, widzę konkretną sytuację, scenkę, w której dane ubranie się pojawia. Ale dosyć tego już przydługawego wstępu, zapraszam na historię spódnicy w papugi!

 

Spódnica z koła
Spódnica z koła

 

 

Bury kot siedzący na parapecie obserwował sunących za oknami ludzi. Mrużył oczy na widok wielkich kropel spływających po szybie i spieszących ludzi skulonych pod parasolami. Wzdrygnął się na widok smukłego malca pukającego w szybę tuż przed jego nosem. Spojrzał z dezaprobatą na dziewczynę w czarnym płaszczu i czerwonej czapce uśmiechającą się do niego z zewnątrz. Dziewczyna roześmiała się na widok miny kota i pokonawszy jeszcze kilka kałuż zatrzymała się przed rzeźbionymi drzwiami. Otworzyła je i jej kroki zadudniły głucho na drewnianej podłodze. Nie rozbierając się zaczęła zapalać stare, gazowe lampy, które pamiętały jeszcze ubiegłe stulecie. Ze stopniowo zmniejszającego się mroku zaczęły się wyłaniać regały z książkami, a na ścianie zalśnił żeliwny napis „Antykwariat”. Dziewczyna przeszła za kontuar i nacisnęła guzik dyskretnie schowanego ekspresu do kawy i już po chwili pomieszczenie wypełnił aromatyczny zapach. Dopiero wtedy dziewczyna zdjęła czapeczkę i zaczęła rozpinać mokre guziki płaszcza, spod którego zamigotała feeria barw. Był to piękny widok! Żółte, niebieskie i czerwone papugi rozświetlały głęboki granat materiału spódnicy, która miękko układała się na biodrach. Rozkloszowana ku dołowi materia wdzięcznie płynęła za noszącą ją dziewczyną, sprawdzającą przed przyjściem pierwszych klientów, czy na regałach jest porządek. Dziewczyna wyjrzała przez szybki w drzwiach wypatrując taty, któremu pomagała prowadzić ten rodzinny biznes. Gdy ekspres do kawy cicho zapiszczał odwróciła się energicznie w jego stronę, a spódnica zawirowała wokół jej nóg rozkładając się w kształt koła. Dziewczyna ruszyła w stronę kontuaru uśmiechając się na myśl o kubku kawy.

 

Spódnica z koła
Spódnica z koła

 zdjęcia – Ola Bauza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *