Moda. Historia od XVIII do XX wieku

Nie tak dawno na swoim Instagramie pokazywałam cudowne albumy – Moda. Historia od XVIII do XX wieku. Jest to zbiór zdjęć z archiwum Instytutu Ubioru w Kioto. Trafiły w moje ręce dzięki poleceniu jednej z dziewczyn z grupy Poznań Szyje. Sama nie zwróciłam na nie uwagi, kiedy szukałam książek o historii mody i dużo bym straciła, gdybym ich nie kupiła.

Niestety w internetowych księgarniach opisy są bardzo lakoniczne i żaden nie zachęcił mnie do zakupu. Kiedy już albumy znalazły się w moich rękach, zrobiły na mnie ogromne wrażenie jeszcze zanim do nich zajrzałam. Duże, piękne i ciężkie książki były zapakowane w pudełko-etui, w którym łatwiej jest je przechowywać. Po wyjęciu albumów z pudełka zaparło mi dech w piersiach.

Mówią, że nie ocenia książek po okładce, ale akurat w przypadku tych albumów można to zrobić. Okładki są wspaniałą zapowiedzią i obietnicą cudów, które czekają na nas w środku. Kocham książki, ale takie duże pięknie wydane albumy są niczym szlachetne kamienie w całej mojej kolekcji. To nie są pozycje, które raz się przeczyta i nigdy się już po nie nie sięga. Takie książki ogląda się mnóstwo razy, aż się zapamięta każdy szczegół. Przegląda się w poszukiwaniu inspiracji czy po prostu, żeby nacieszyć oko pięknem. Jak powiedziała jedna moja znajoma, te albumy można oglądać tylko w białych rękawiczkach i przez czyste okulary. Może rękawiczek nie zakładam, ale za każdym razem myję ręce, zanim sięgnę po nie, żeby przypadkiem nie zabrudzić kartek. Zwariowałam? Może 🙂 Ale to te albumy to spowodowały. No dobrze, wystarczy tego wstępu, pokażę Wam, co się kryje w tych cudnych książkach.

 

Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku

 

W środku pierwszego tomu jest notka o Instytucie Ubioru w Kioto, jest także krótki zarys historyczny. Oczywiście nie będę Wam streszczać wszystkiego. Po pierwsze, byłoby to niemożliwe ze względu na objętość tych albumów (ponad 600 stron), a po drugie, mówienie o nich nic nie da, je trzeba po prostu zobaczyć. Pokażę zdjęcia kilku strojów, które mnie szczególnie urzekły lub zachwyciły. Oglądając pierwszy tom byłam pod wrażeniem ogromnej ilości misternych zdobień, pięknych koronek i haftów. Spójrzcie tylko.

 

Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku

 

Nawet kapcie, a raczej poranne pantofle są małym dziełem sztuki.

 

Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku

 

Cudne są te pasiaki 🙂

 

Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku

 

Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku

 

Drugi tom książki  jest w całości poświęcony XX wiekowi.

Na początku zaraz po wymyślnych nakryciach głowy moją uwagę przyciągnęły gorsety.

 

Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku

 

W książce są nie tylko ubrania. Spójrzcie tylko na te metki Chanel!

 

Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku

 

Zdobione obcasy  ( ok 1925 r.)

 

Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku

 

Strój plażowy. Niezły, prawda?

 

Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku

 

Ta strona to dla mnie kwintesencja tego, co uwielbiam. Po lewej sukienka Diora z kolekcji jesień/ zima 1957. Od dawna mam zapisaną ją na dysku w folderze ‚inspiracje’, ale nigdy nie dociekałam ( w sumie nawet nie wiem, dlaczego) czyj to jest projekt. Ta po prawej jest podpisana  Yves Saint Laurent/ Cristian Dior z 1958 roku i ją zapisuję sobie do folderu inspiracje, ponieważ w swojej prostocie jest genialna.

 

Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku

 

Gdybym miała okazję założenia wieczorowej sukni, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że szyjąc ją zainspirowałabym się tym projektem. Jest to Jacques Fath ok 1953 r.

 

Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku

 

Oczywiście nie mogło zabraknąć nieśmiertelnych kostiumów od Chanel ( ok. 1969 r.)

Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku

 

Sukienkę Yves Saint Laurent rozpozna chyba każdy, kto choć odrobinę interesuje się modą (jesień/ zima 1965).

 

Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku

 

Ten kostium Pierre’a Cardina z kolekcji jesień/zima 1966 również zapisuję do swojego folderu ‚inspiracje’, bo jest absolutnie cudowny!

 

Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku

 

W środku znajdziemy też projekt, który się znalazł na okładce drugiego tomu – sukienka (po lewej) i top (po prawej) autorstwa Paco Rabanne.

 

Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku

 

Czy kiedy patrzycie na ten strój kąpielowy (Rudi Gernreich, 1971 r.) nie pojawiają się Wam przed oczami stroje kąpielowe Agent Provocateur? Bo mnie tak. Spójrzcie.

Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku

Pinterest
Pinterest

 

Niesamowity geometryczny kostium. John Galiano/ Christian Dior jesień/zima 1997.

Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku

 

Założylibyście takie buty? Ja te cukierkowo-deserowe szpilki chętnie bym nosiła. Buty są autorstwa Tokio Kumagai, ok 1984 r.

 

Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku

 

Ostatnimi zdjęciami w drugim tomie są projekty płaszczy. Dosyć osobliwych płaszczy. Jeden jest autorstwa Kosuke Tsumury (po lewej) z 1994 r. i nosi tytuł „Ostatni dom”, drugi (po prawej) – Martina Margiela, który wygląda, jak puchowa kołdra, której nadano kształt płaszcza.

 

Moda. Historia od XVIII do XX wieku
Moda. Historia od XVIII do XX wieku

 

Jak widać, w albumach jest ogromny przekrój historii mody, duża ilość pięknych zdjęć, które przede wszystkim pokazują tę historię. Czy po tym poście macie jeszcze jakiekolwiek wątpliwości, że warto te albumy mieć? Widziałam, że można tę publikację kupić taniej i książki są w mniejszym formacie, ale zachęcam do kupienia tej droższej wersji w postaci albumów, są warte każdej złotówki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *