Wiosenne sukienki

Dzień dobry!

Prace nad nową kolekcją ruszyły pełną parą, ostatnie tygodnie wypełnione są od świtu do ciemnej nocy konstruowaniem, modelowaniem, krojeniem, warkotem maszyny, prasowaniem… Nie narzekam! Jestem w swoim żywiole!

 

Dni wypełnione pracą mijają szybko, prawie nie zauważam tego ponurego przedwiośnia za oknami. Odcinam się od szarzyzny, burości, smutnych kałuż, kropel na szybach i nagich gałęzi myślami pełnymi kolorów nadchodzącej wiosny, przeglądaniem barwnych materiałów na wiosenne sukienki, tęczowych tiulów na halki. Nic nie wywołuje we mnie takiej tęsknoty za ciepłymi dniami jak widok barwnej tkaniny. Od razu widzę w wyobraźni wiosenne sukienki, które już niedługo będzie można założyć!

 

spring_Natabo_3

 

Uwielbiam wiosenne sukienki i spódnice błękitne jak wiosenne niebo. Są takie wdzięczne i dziewczęce, kolor ten można nosić na wielkie wyjścia i codzienne spacery. Świetnie wygląda w wydaniu gładkim oraz w towarzystwie wszelkich wzorów.

Pinterest
    Pinterest

Pinterest
    Jestem wielką miłośniczką przeróżnych nadruków na tkaninach. Kwiaty, koty, babeczki, wisienki, usta, cytryny, kolorowe postacie i wiele innych. Są radosne, letnie i przywodzą na myśl pikniki na łące. Takie wzory idealnie nadają się na wiosenne sukienki na pierwsze prawdziwie ciepłe dni.

Pinterest

Pinterest

Pinterest

Pinterest

Pinterest

Pinterest

Pinterest

Pinterest

Pinterest

Pinterest

 

 

Kwiaty, piękne i soczyste, tak bardzo kobiece! W takie wzory każda sukienka wygląda obłędnie, czy to codzienna na letni spacer, czy elegancka na ślub i przyjęcie.

 

Pinterest

Pinterest

Pinterest

Pinterest

Pinterest

 

 

Groszki i kropki – mój ukochany wzór! Kocham je w każdym wydaniu, mogłabym mieć w szafie same sukienki i spódnice w grochy i kropy! Czemu taki prosty wzór tak mnie zaczarował? Może właśnie dlatego, że jest prosty? 

Pinterest

Pinterest

Pinterest

 

Ach, byle do ciepłych dni!

Sukienki lata 20

Sukienki lata 20…  O tym będzie dzisiejszy post. Skąd się wziął pomysł? Przeglądałam niedawno zdjęcia z rozdania The Critics’ Choice Movie Awards. Większość kreacji obecnych tam pań nie wzbudziła we mnie entuzjazmu. Ale na widok jednej otworzyła się we mnie jakaś klapka i przyszło mi do głowy skojarzenie z modą, która dawno temu święciła triumfy. 

Jak z pewnością zauważyliście, każde z minionych dziesięcioleci miało swój własny styl. Moje ukochane lata 50. i 60. w grochy, bajecznie kolorowe lata 70., niezbyt sprzyjające modzie lata 40. A z czym kojarzą Wam się lata 20.? Czy nie z połyskiem, lśnieniem i piórkami? Błysk cekinu, brokatowa nitka, opaska na głowie… Sukienki idealne na przyjęcie u pana Gatsby. Niedawna ekranizacja tego tytułu – toż dopiero była uczta dla oczu! Przepiękne kreacje pań były mistrzowsko dobrane, co zostało uznane w najwyższym stopniu, ponieważ film zdobył Oskara za najlepsze kostiumy.

 

Ale wracając do sukienki z lat 20. Dosyć luźne kroje, jak na mój gust zbyt mało kobiece, lekko chłopięce, nie opinające apetycznie tu i ówdzie, nie kuszące. Wtedy główną rolę jednak grały materiały, które nadrabiały okrojoną fasonem kobiecość, bogate i pełne przepychu. Frędzle, dużo frędzli, wirujących wdzięcznie w takt jazzu w zadymionym klubie…
Pinterest
Pinterest

Pinterest

 

 
Na pewno kojarzycie też charakterystyczne opaski na głowy, które uzupełniały kreację. Zdobione piórkiem lub szlachetnym kamieniem zdobiącym, modne wówczas, krótko przycięte czuprynki.  

 

Pinterest

Pinterest

 

A to jest sukienka, która skłoniła mnie do refleksji nad sukienkami z lat 20tych. Nosiła ją Kate Beckinsale, która wyglądała oszałamiająco:

 

 

Czyż błyszczący styl lat 20. nie będzie idealny na karnawał?

 

 

 

Mufka

Nareszcie zima! Teraz trochę zelżała, ale w Poznaniu śnieg nadal leży i nawet czasami pada, więc jest ciągle biało. Kocham zimę. Taką białą, z mrozem, skrzypiącym pod nogami śniegiem, wolno spadającymi z nieba białymi płatkami. Uwielbiam otulać się ciepłym wełnianym płaszczem, zawijać ciepły szal wokół szyi, a ręce chować w miękkie ciepłe rękawiczki. Choć najchętniej schowałabym je w… mufkę!
Pinterest
Od zawsze mufki miały dla mnie nieodparty urok i tak już chyba zostanie na zawsze. Poznałam je za sprawą literatury, moja ukochana „Ania z Zielonego Wzgórza” takowe nosiła i wytworne bohaterki innych książek. Zawsze mufki kojarzyły mi się z panienkami jadącymi powozem na bal, rozkoszujących się ciepłem futra w zimowy wieczór, gdy ściśnięte mrozem niebo rozpościerało się ciemnym grantem, a śnieg skrzył z blasku dalekich gwiazd. Na głowie kapturek podbity futrem, a dłonie właśnie z przytulnej, ciepłej mufce.

Pinterest

Pinterest
 Któraś z książkowych postaci, niestety nie mogę sobie przypomnieć która, jesienne wieczory poświęcała na haftowanie kwiatów w miękkiej skórce pokrycia mufki. Widzę to doskonale oczyma wyobraźni, żywa czerwień błyskająca na jasnobrązowym tle, maki rozkwitające z każdym posunięciem igły. Aksamitne czerwone podbicie dopełniłoby całości.  Jakże taka mufka musiała być piękna!  

 

Pinterest

Pinterest
Pinterest

Pinterest

 

W dzisiejszych czasach niewiele jest okazji do założenia mufki. Ręce są zajęte torebką, albo kierownicą samochodu, na bale się już nie chodzi. Wydawać by się mogło, że przeleży większość czasu w szafie. Ale wiecie co? Chcę mieć mufkę! I uszyję sobie. Jeśli nie w tym sezonie (jednak znalezienie dobrej jakości dobrze wyglądającego sztucznego futra pewnie zajmie trochę czasu), to na pewno w następnym. 
Pinterest

Pinterest
Pinterest

Pinterest
Pinterest


A Wy darzycie mufki jakimś szczególnym uczuciem, sentymentem? A może macie i nosicie? Podzielcie się wrażeniami i zdjęciami swoich stylizacji z mufką.

Pinterest

 

Nowy Rok

Koniec roku to dla wielu czas podsumowań i postanowień noworocznych. Ja chcę się z Wami podzielić czymś innym. Najpierw planowałam napisać krótką notkę na Facebooku o tym, z czym mi się kojarzy świętowanie nadejścia nowego roku. Kiedy zaczęłam szukać zdjęć, wspomnienia mnie zalały i postanowiłam napisać o tym troszkę dłuższą notkę na blogu. Nie będzie to notka ani o szyciu, ani o modzie, ale mam nadzieję, że jednak się Wam spodoba.

 

Sylwester na Białorusi (a przynajmniej w mojej rodzinie i w rodzinach, które znam) był zawsze rodzinnym świętem. Oczywiście Święta Bożego Narodzenia również, ale to bardziej wynika z religii. Natomiast rodzinne świętowanie Sylwestra – zdecydowanie z tradycji. Przede wszystkim Związek Radziecki i stosunek do religii w tamtych czasach miały na to wpływ, dlatego myślę, że podobnie ten dzień mógł wyglądać w każdym z krajów byłego ZSRR.

Pinterest
Bez czego nie mogło się obejść świętowanie Nowego Roku? Oczywiście bez suto zastawionego stołu! Przy okazji każdego święta (tego również) na stołach królowała sałatka oliwje (оливье). Przepis na nią można znaleźć w internecie. Generalnie to jest odmiana sałatki jarzynowej z dodatkiem mięsa (najczęściej jakiejś chudej szynki). U nas w domu zazwyczaj się pojawiała również tak zwana szuba (шуба). Słowo to oznacza ‚futro’ i moim zdaniem świetnie pasuje do określenia tej sałatki, w której śledź jest przykrywany kolejno warstwami różnych warzyw, niczym futrem. Przepis na nią ciekawscy również mogą znaleźć w internecie pod hasłem ‚śledź pod futrem’. Odmian tych sałatek jest kilka i każda gospodyni miała swoją tajemnicę jej przygotowywania, dlatego nie podaję Wam tu konkretnych przepisów, tylko odsyłam do internetu, gdzie możecie znaleźć wersję, która Wam będzie najbardziej odpowiadać.

Obecnie niektórzy uważają te ‚radzieckie’ dania za zbyt mało wyszukane i podanie ich na niektórych przyjęciach czy domówkach może być odebrane jako faux pax, ale ja bardzo je lubię nie tylko ze względu na sentyment, ale również (a może przede wszystkim) za smak.

Pinterest      

Obecnie w Polsce nikt już nie wyobraża sobie Świąt bez filmu o Kevinie. Możemy się z tego śmiać, możemy tego filmu nie lubić, możemy go oglądać co roku, ale przyznać trzeba, że dla pokolenia dzisiejszych dwudziestoparolatków zbliżających się do trzydziestki jest w telewizji chyba ‚od zawsze’. Świętowanie Nowego Roku w ZSRR (i po jego rozpadzie również) nie mogło się obejść bez filmu z 1975 roku pod tytułem „Ironija sud’by, ili s legkim parom!” (Ирония судьбы, или с легким паром!), polski tytuł „Szczęśliwego Nowego Roku”.  

 

Pinterest

 

Ten film zawsze był w telewizji 31 grudnia. Można było psioczyć, że już się ma go dosyć, można było po raz kolejny go oglądać, albo puszczać w tle w trakcie przygotowań i nie zwracać na niego większej uwagi. Jakkolwiek byśmy go traktowali, ten film jest już nieodłączną częścią obchodów Nowego Roku. Powiedzenia z niego są już kultowe, piosenki znają i śpiewają chyba wszyscy. Spotkałam się z opiniami, że dla wielu Polaków jest on nudny i niezrozumiały, ale trudno się dziwić. Dla Rosjanina humor rodem z Barei czy filmu Sami Swoi też prawdopodobnie nie byłby do końca zrozumiały. Niestety nie wiem, czy ten film jest do dostania w Polsce, ale jeśli Wam się gdzieś trafi, to polecam obejrzeć.

 

Pinterest

 

Jedną z głównych ról w nim gra piękna Barbara Brylska.  

 

  Pinterest        

 

Kolejnym elementem, który niezmiennie mi się kojarzy ze świętowaniem nadejścia nowego roku są kartki. Dzisiaj kartek świątecznych tradycyjną pocztą wysyła się znacznie mniej. Do znajomych i rodziny dzwonimy, wysyłamy sms albo mail. Moja mama kolekcjonowała piękne kartki, które dostawała od rodziny i znajomych, a także kupowała w dużych ilościach różne nowe wzory, które się pojawiały. Pamiętam, że uwielbiałam przeglądać je i wybierać, które wyślemy w danym roku w świat, a które są tak piękne, że zostają z nami. Spójrzcie, jakie są urocze.

 

Pinterest

Pinterest

Pinterest

Pinterest

Pinterest

Pinterest

Pinterest  

 

Oczywiście bez Dziadka Mroza (Дед Мороз) i jego wnuczki Snieguroczki (Снегурочка) również nie może się obejść, no bo kto prezenty przyniesie i pod choinkę położy?

Pinterest

Pinterest
Pinterest  

 

Ta albo podobna wersja Dziadka Mroza najczęściej ‚siedziała’ pod choinką.

 

Pinterest

 

Ciekawostką jest, że obchodzi się również tak zwany Stary Nowy Rok.  Stary, ponieważ według kalendarza juliańskiego, który obowiązywał w Rosji do 1918 roku. 31 grudnia i 1 stycznia według kalendarza juliańskiego wypadają  13 i 14 stycznia obecnego kalendarza i wtedy właśnie jest obchodzony Stary Nowy Rok, prościej mówiąc Nowy Rok według starego kalendarza. Oczywiście obchody nie są tak huczne, niektórzy w ogóle ignorują ten dzień, ale większość mieszkańców krajów byłego ZSRR przynajmniej zna te daty.

Pinterest

 

Oczywiście powyższe zestawienie jest tylko moją subiektywną listą rzeczy, które wzruszają mnie i powodują lawinę wspomnień. A Wy macie jakieś rytuały albo rzeczy, bez których nie wyobrażacie sobie świętowania nadejścia Nowego Roku?

С новым годом! 🙂

Nina Holy

Na początku chciałabym Wam opowiedzieć kim dokładnie jest Nina Holy. Miłośniczki stylu retro i pin up oraz osoby, obserwujące to środowisko, zapewne znają Ninę. Jak sama o sobie pisze na swoim fanpage’u, jest polską modelką pin up, artystką make up  oraz entuzjastką stylu retro.

 

Nina Holy
Nina Holy

 

O swoich początkach w modelingu (a także o kilku innych rzeczach) Nina Holy opowiada w wywiadzie dla portalu caferacer.com.pl. Ja chciałam ją zapytać o Święta w stylu retro lub pin up oraz ogólnie o życiu w stylu retro w XXI wieku. Zaczynamy!

 

 Jak już wiemy, jesteś miłośniczką stylu retro i nie czujesz potrzeby podążania za trendami. A jak wyglądają Święta u Ciebie? Styl retro pojawia się również przy tej okazji, czy jednak są bardziej tradycyjne, jak w większości polskich domów?

Moje Święta od wielu lat wyglądają bardzo podobnie, a mianowicie… podróżniczo. Od 6 lat mieszkam w Warszawie, ale w okolicach Wigilii staram się być z moją rodziną i przyjaciółmi w Gdańsku. Jakiś czas temu poczułam potrzebę przygotowywania mieszkania na okres świąteczny i mam już całkiem sporą kolekcję ozdób, którymi dekoruję pokój i kuchnię, a w tym roku doszła do tego wymarzona przeze mnie biała choinka (stylizowana na taką z lat 50tych). W moim domu rodzinnym Święta są kameralne i skromne, jednak w dekoracji i przygotowaniu wystroju czerpię inspiracje od mojej Mamy, która ręcznie przygotuje ozdoby choinkowe oraz dekoracje stołu, dzięki czemu wszystko jest bardzo wyjątkowe.

Czy macie jakąś ciekawą niespotykaną potrawę, której przepis pochodzi sprzed lat i jest przekazywany w Waszej rodzinie z pokolenia na pokolenie?

Wydaje mi się, że nie jest to specjalnie odkrywcza potrawa, ale moim niezmiennym faworytem jest zasmażana kapusta z grzybami ze śmietaną.

Chociaż uwielbiam ryby, a jest ich na Wigilii najwięcej, co roku czekam na kapustę, którą robił mój Tata, a teraz moja Mama.

 

Nina Holy
Nina Holy

 

Jakie dostajesz i dajesz prezenty?

Jeśli chodzi o prezenty, które sama otrzymuję to lubię wiedzieć co dostanę. Jestem praktyczna i większość moich bliskich przyzwyczaiła się już do corocznej listy, z której mogą wybrać prezent. Niemniej jednak paru osobom udało się mnie pozytywnie zaskoczyć, dając mi coś o czym marzyłam, a czego nie było na ‘liście’.

Prezenty, które daję ja są bardzo przemyślane i wkładam dużo czasu i serca by obdarowywany poczuł, że się starałam. Zazwyczaj ekscytuję się bardziej niż osoba, która prezent otwiera. Lubię też pięknie ozdabiać opakowania na prezenty.

Czy otaczasz się również przedmiotami i meblami w stylu retro? Jak wygląda Twoje mieszkanie? Jest nowocześnie wyposażone, czy pełne starych przedmiotów i mebli z duszą?

Mieszkanie staram się już od jakiegoś czasu urządzać w stylu lat 50-60tych. Naprawdę świetnie nadają się do tego sklepy i targi z meblami vintage czy retro oraz niektóre dodatki z Ikei. Kiedy tylko mam okazję kupuję akcesoria gospodarstwa domowego z ubiegłego wieku, które działają, a jednocześnie pięknie wyglądają. Mam też wielki fotel z obiciem w kwiaty, który zdobyłam na wyprzedaży po zamknięciu kawiarni w Warszawie, w której pozowałam do zdjęć. Lubię wzornictwo i kolorystykę z połowy XX wieku ale także trochę cięższe dodatki i szkło w stylu art deco.

 

Nina Holy
Nina Holy

 

Jak Twoi bliscy, rodzina reagują na Twój styl życia i pasję? Rozumieją go, czy patrzą z przymrużeniem oka? A może tą miłością do stylu retro i pin up zaraziłaś właśnie od kogoś z rodziny?

Dla moich rodziców mój wygląd czy sposób bycia był raczej ciekawostką i interesującym szczegółem. Nie traktowali mojego stylu poważnie, bo i ja nie starałam się być poważna. Kiedy skończyłam 25 lat, moja Mama dała mi kubek z motywem pin up, który zdobyła w Empiku, mówiąc: “kupiłam bo skojarzył mi się z Tobą”. Chyba dopiero wtedy zaczęła mnie postrzegać jako nie nastolatkę, a dorosłą kobietę, której już tak ‘zostanie’.

Moja Mama bardzo lubi moje zdjęcia (przeważnie te, na których jestem ubrana 😉 ) i właśnie w tym roku dostanie prezent związany z moim hobby.

Nie mogę nie zapytać o ubrania. Można Cię zobaczyć w ubraniach z rożnych dekad. Pozujesz często w stylu pin up, na ostatniej edycji Pin Up & Burlesque Party Twój strój był inspirowany latami dwudziestymi. Jaką modę preferujesz na co dzień? Czy masz jakieś ulubione nurty, a czegoś unikasz lub nie lubisz?

Ze względu na różnorodność pór roku jaką mamy w Polsce, wiosną zazwyczaj preferuję styl lat 40 (w pastelach), latem uwielbiam spódnice i kolorowe sukienki a la lata 50, jesień i zima kolorystycznie bardzo pasują do lat 20 i 30, dlatego wtedy sięgam po płaszcze, spódnice i dodatki w ciemniejszych odcieniach złota, brązów czy czerni. Noszę klasyczne fasony i kolory, uzupełniając je dodatkami – broszkami, kolczykami, szalami czy beretami w stylu retro.

Czego unikam? Z trudem przychodzi mi noszenie minispódniczek. Jeśli już to jesienią i zimą do grubych rajstop lub pończoch i oficerek.

I ostatnie pytanie – masz już przygotowaną kreację na Sylwestra? Jak będzie wyglądała?

Mam parę propozycji imprez sylwestrowych. Jeszcze nie zdecydowałam, na którą się wybiorę, ale myślę, że będzie błyszcząco, brokatowo i w stylu lat 30.

 

Nina Holy
Nina Holy

 

Na zdjęciach w tym wpisie Nina Holy ma na sobie sukienki Natabo.

 

Fotograf : Rafał Wójcik – analog Photo style

Fascynatory : Cherry Bonbons Atelier

Biżuteria : Glitter Paradise